Amandę obudził zły sen , ubrała się , zjadała śniadanie , gdy szła w stronę łazienki ogarnęła ją jakaś zła myśl że dzisiaj coś się stanie , ale zignorowała to , wychodząc z łazienki usłyszała dźwięk swojej komórki , szybko pobiegła do pokoju , wiadomość którą usłyszała nie była dobra wręcz okropna , jej najlepsza przyjaciółka Nicole leży w szpitalu , jeszcze tego brakowało w Amandzie do szczęścia . W szkole Nicki była jakoś bardzo smutna i nie wariowała na przerwie jak zawszy gdy Am dotarła do szkoły od razu podbiegła do przyjaciółki i spytała się czy się do wiedziała o Nicole , dziewczyny przyglądały się chwilę sobie i rozpłakały się . Nagle rozległ się dźwięk nadchodzącej Wychowawczyni , przypatrzyła się dziewczynom , przytuliła je i powiedziała Amandzie coś do ucha ale ani ona ani pani nie były zadowolone z tego .Przerwa - Amanda i Nicki poszły na 1 piętro do biblioteki wypożyczyć coś na weekend , ale Am coś powstrzymało teraz do niej iść , stojący w drzwiach Harry , jakiegoś nie wyjaśnionych powodów nie chciała obok niego przejść , a przecież tydzień temu jeszcze obok niego chciała przechodzić kilka razy . Dziewczyny idąc na przystanek autobusowy , zrozumiały że kogoś brakuje w pobliżu , no oczywiście Rocki , ale nie przejęły się tym zbytnio .
Dom Amandy
- Mamo juz jestem , mamo ?
- Amando usiądź
- po co ?
- musze ci coś ważnego powiedzieć
-ale co ?
- posłuchaj , będziesz miała młodsze rodzeństwo
- co ? jak to ? Na cholere ci 2 dziecko ? ah no tak znudziłam ci się więc .....
- posłuchaj mnie , nie znudziłaś się mi po prostu ... chce żebyś nie była sama .
- Ale ja nie jestem sama mam Nicki,Rocki i Nicole to mi wystarczy a nie jeszcze na dodatek jakiś bachor
-Dobra skończmy rozmawiać na ten temat bo widać że cie przerasta .
- No co ty nie powiesz , myślisz że przyjdę uśmiechnięta e szkoły to jest wszystko w porządku , nie nie jest bo jest wręcz okropnie Nicole leży w szpitalu , ty będziesz miała bachora a na dodatek mogę nie przejść do następnej klasy przez ciebie .
{ chwila ciszy}
- Ide do pokoju
Amanda wchodząc do pokoju poczuła jakby jej serce rozdarło się na pół ale to nie koniec jej pechowego dnia .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz